Moja historia z happy endem

Być może powstrzyma to kogoś w podjęciu zbyt pochopnej decyzji o wzięciu kredytu na który go nie stać... kredyty jak wszystkie inne produkty są dla ludzi, ale trzeba zachować zdrowy rozsądek...

Podzieliłam moją opowieść na 3 części:

odsłona I: Rekomendacja T przyszła (dla mnie) za późno

odsłona II: Skarga do KNF

odsłona III: HAPPY END-nareszcie

Zapraszam do lektury i komentowania na moich blogach również tutaj

sobota, 2 kwietnia 2011

Dziennik szalonej pięćdziesiątki

Witam serdecznie na moim blogu opisującym moje własne przeżycia jako osoby  50 + z ćwiczeniami na siłowni. Bardzo mnie ciekawi zainteresowanie takim podejściem do tematu siłowni dla kobiet po 50 roku życia i doświadczeniami tam zdobytymi. 
Trzymajcie za mnie kciuki!